
Całą noc padał deszcz ale to jeszcze nie potop
choć nie wiadomo przecież jak to się wtedy zaczęło
Rozsądek podpowiada że nigdy nic nie wiadomo
Początki i końce często nie grzeszą wiarygodnością
I nie wiadomo czy własnie jakiś wybraniec losu
nie wyszykował już arki w której nie ma już miejsca
Ale niby dlaczego miałby miec miejsce dla nas
Czyż nie żyjemy tak że po nas choćby potop
Zbigniew Dmitroca w Zeszytach Lierackich Nr 105
W skryptorium myśli zapanował chaos i niemoc ogarnięcia kartek kalendarza. Może to tylko brak słońca. Zapomniałem jak to jest za dnia. Przeczę prawom termodynamiki, lecz one wciąż pozostają sobą. Niezmienne. Chyba dotykają nas sobą zbyt mocno. Czasami bardziej niż wypada. Walka nic nie zmienia - wciąż są. Naiwność istot żyjących jest przy ich lekturze groteskową paletą barw. Wszystko skądś jest. Po coś zapewne jest, a potem już nie.
Dać można tylko drugiemu, zawdzięczać tylko drugiemu, oddać tylko drugiemu. To, co wymaga zawsze dwóch ludzi, nie może dokonać się w jednym człowieku.
Seneka
Nasi współobywatele nie byli bardziej winni od innych, zapominali o pokorze, ot i wszystko. I myśleli, że wszystko jeszcze jest możliwe, co pozwalało im mniemać, że plaga jest niemożliwa. Załatwiali swoje sprawy, przygotowywali podróże i posiadali poglądy. Jak mieliby myśleć, o dżumie, która wykreśla przyszłość, zmianę na miejsca pobytu i dyskusje? Wierzyli, że są wolni, a nikt nigdy nie będzie wolny, dopóki będą panowały plagi.
Dżuma, Albert Camus
Odwiedza nas 135 gości oraz 0 użytkowników.