Logika medialnego newsa jako żer padlinożerców, którzy udając vox populi, robią to wszystko - nie wiedzieć dla kogo i w jakim celu. Jako przykładny konsument wsłuchuję się w ostatnim czasie w te bzdury na żółtych, niebieskich, czerwonych paskach w zależności od stacji. W ostatnich dniach obejrzałem serial pod tytułem ?Śmierć Polaka? - sprzedawana na raty, a kończąca się ścięciem. Są jeszcze przygody ministra sprawiedliwości na Dzikim Zachodzie z hienami bankowymi w tle. Są komisje sejmowe od morderstw i wszelkiego rodzaju nieudolności. Znalazłem też jakiś pogrobowiec IV RP w wydaniu lewicy.


 Tak, bardzo lubimy błoto. Gdy już wyschnie, tarzamy się w pyle, by nie daj Boże, nic się nie zmarnowało. Taśmę z podobnymi eventami można najspokojniej w świecie nagrać i puszczać cyklicznie co kilka lat, zmieniając jedynie głównych bohaterów. Standard nicości newsa. Pokolenie żerne wiedzy, w bezosobowej masie klikologii najpopularniejszych linków serwisów newsowych, nakręca mechanizm konsumpcji niczego i zrobionego z niczego przez ludzi będących dla systemu niczym. Jedni wiedzą, co eventują; drudzy wiedzą, że czytając ten busz słowny, nie otrzymają w zamian nic godnego uwagi. Działa jak najlepszy narkotyk uzależnienia obopólnego.

 

Doskonała maszynka do mielenia myśli. Póki co - człowiek po obu jej stronach. Jednakże cywilizacja ma w planie sztuczną inteligencję, która z wycinków zdań jest w stanie stworzyć logiczny ciąg zdarzeń. Czyżby zbliżały się czasy hiperinflacji myśli maszynowej, przetworzonej oraz zachwaszczonej, w której istota myśli będzie pozbawiona siebie samej?