
To nie prawda, że co myślimy o świecie teraz, w tym dwudziestym wieku, da się sprowadzić do rozważań o wiecznej kondycji ludzkiej. Nigdy dotychczas ludzie nie żyli w takich warunkach i w kręgu takich pytań jak nasze. Uznając podobieństwa i szanując tradycję, trzeba jednak pamiętać, że próbujemy nazwać nowe doświadczenie.
Jest jeden tylko wielki temat. A jest nim koniec ery trwającej dwa tysiąclecia bez mała, kiedy religia zajmowała miejsce nadrzędne wobec filozofii, nauki i sztuki, co znaczy zapewne po prostu, że wierzono w Niebo i Piekło. Te znikły z wyobraźni i żaden poeta ani malarz nie potrafi na nowo Nieba i Piekła zaludnić (choć wzory Piekła są, tu na ziemi).
Wyobrażenia ludzi o życiu po śmierci nigdy nie były wyraźne. Ale kiedy teraz księża oraz wierni wymawiają słowa: „żywot wieczny”, nie pojawiają się wyobrażenia żadne.
Z tomu „Nieobjęta ziemia” Czesława Miłosza
Połóż się na moście i obserwuj płynącą wodę. Albo biegnij, albo przejdź przez błoto w swoich czerwonych butach. Albo zwiń się w kulkę i słuchaj kropel bębniących o dach. Bardzo łatwo jest sprawiać sobie przyjemność.
Tove Jansson
Odwiedza nas 66 gości oraz 0 użytkowników.