
do czego się modlić, jeśli nie ma wróbli?
skoro poznikały całkiem bez przyczyny,
pozostaje czekać na kolejne pustki
i dni bez okruchów sypanych na beton.
gdzie i kiedy odeszły, kto będzie następny?
może ja, bo ta wiosna tak słabo się trzyma
mojej głowy i jakoś nie potrafię myśleć
nad ranem nie o tobie, a każdy zaimek
wydaje się bezwzględny i wskazuje tylko
na dziwnie próżne miejsce ukryte za mostkiem,
pragnące się napełnić czymś innym niż smutek
z powodu zaginięcia pospolitych ptaków,
co odeszły chyba bez jasnej przyczyny,
skowytu czy huku, zostawiając resztki
chleba na chodniku, zwykłą nieobecność,
która jest straszniejsza od zagłady świata.
Paweł Podlipiniak, wiersz na zakończenie czasu
Topos, nr 4 (131)/2013
Można by to także poznać, gdyby się oglądało życie ludzkie w jasnym świetle. Ujawniłoby się wówczas, że wszystkie rzeczy wydające się ludziom wielkimi, są tylko ułudą. Stąd też słuszne zdanie, że człowiek jest niczym i że nic, co ludzkie, nie jest stałe. Z siły, wielkości i piękności śmiać się trzeba, nie przedstawiają bowiem żadnej wartości. Wydają się takimi tylko dlatego, ponieważ niczego nie widzimy dokładnie.
Gdyby ktoś mógł widzieć tak ostro, jak według opowiadań Lynkeus, który widział poprzez mury i drzewa, czy mógłby sobie wyobrazić kogoś o tak bystrym wzroku, że widziałby, z jak lichego materiału jest utworzony? Zaszczyty i sława, z zazdrością podziwiane bardziej od wszystkich innych rzeczy, pełne są nieopisanej głupoty; temu bowiem, kto dostrzegł światłość rzeczy wiecznych, wydaje się głupotą ubieganie się o tamte. Która spośród rzeczy ludzkich jest wieczna i długotrwała? To z powodu naszej słabości, sądzę, i krótkości życia rzeczy te wydają się wielkie.
Arystoteles, Zachęta do filozofii (Proteptikos)
Ono mówi o czułości i nadziei. Bóg, przychodząc do nas, mówi dwie rzeczy. Po pierwsze, miejcie nadzieję. Bóg zawsze otwiera drzwi, nigdy ich nie zamyka. Jest ojcem, który otwiera nam drzwi. Po drugie, nie bójcie się czułości. Kiedy chrześcijanie zapominają o nadziei i czułości, stają się Kościołem zimnym, Kościołem, który zbłądził, uwikłany w ideologię i doczesne sprawy, podczas gdy Bóg w swej prostocie mówi ci: idź naprzód, jestem Ojcem, który cię przytuli.
Kiedy chrześcijanie tracą nadzieję, kiedy nie potrafią objąć i przytulić z miłością drugiego człowieka, ogarnia mnie lęk. Może dlatego, myśląc o przyszłości, mówię często o dzieciach i starcach, czyli o najbardziej bezbronnych. Przez całe życie jako ksiądz, ilekroć szedłem do parafii, starałem się zawsze okazywać tę czułość, zwłaszcza dzieciom i ludziom starym.
Franciszek, papież
Kładziesz mnie w prochu śmierci...
Ps 22,16
Odwiedza nas 47 gości oraz 0 użytkowników.