franciszekOno mówi o czułości i nadziei. Bóg, przychodząc do nas, mówi dwie rzeczy. Po pierwsze, miejcie nadzieję. Bóg zawsze otwiera drzwi, nigdy ich nie zamyka. Jest ojcem, który otwiera nam drzwi. Po drugie, nie bójcie się czułości. Kiedy chrześcijanie zapominają o nadziei i czułości, stają się Kościołem zimnym, Kościołem, który zbłądził, uwikłany w ideologię i doczesne sprawy, podczas gdy Bóg w swej prostocie mówi ci: idź naprzód, jestem Ojcem, który cię przytuli.
Kiedy chrześcijanie tracą nadzieję, kiedy nie potrafią objąć i przytulić z miłością drugiego człowieka, ogarnia mnie lęk. Może dlatego, myśląc o przyszłości, mówię często o dzieciach i starcach, czyli o najbardziej bezbronnych. Przez całe życie jako ksiądz, ilekroć szedłem do parafii, starałem się zawsze okazywać tę czułość, zwłaszcza dzieciom i ludziom starym.


Franciszek, papież