Stanisław Lem: Kto ryczy najgłośniej, a kto powinien?

Piśmiennictwo, od swoich narodzin, miało jednego jakoby wroga, którym jest ograniczenie myśli wypowiadanej. Okazuje się jednak, że wolność słowa bywa dla myśli środkiem bardziej zabójczym; zakazane myśli mogą krążyć potajemnie, ale co zrobić tam, gdzie doniosły fakt ginie w powodzi falsyfikatów, a głos prawdy zagłuszony zostaje niesamowitą wrzawą i chociaż swobodnie się rozlega, nie może być dosłyszany, albowiem techniki informacyjne doprowadziły, jak dotąd, jedynie do sytuacji, w której najlepiej odbierać można tego, kto ryczy najgłośniej, choćby i najnieprawdziwiej?

Stanisław Lem, Głos Pana 

Szczątki upadłych Bogów

Świat współczesny roi się od szczątków upadłych Bogów i zwyrodniałych tworów mitologicznych – odnajdujemy je w sztuce i obyczajowości codziennej, nieraz nie do poznania przebrane, a przecież przy wnikliwym badaniu odsłaniające swój rodowód sakralny, swoje pokrewieństwo ze schematami, które w postaciach autentycznych zapewniały ludziom stałą możliwość powrotu w bezczasową rzeczywistość niewarunkową

Leszek Kołakowski, Mircea Eliade – religia jako paraliż czasu

Odwiedza nas 61 gości oraz 0 użytkowników.

Szukaj

Początek strony