• Strona startowa
  • Konteksty
  • Teatr
  • Kontynent Miłosz
  • Biografia symboliczna
  • Radio Nowy Świat
  • O mnie

Treny?

Szczegóły
Utworzono: 09 kwiecień 2011

Najnowsze wpisy

  • Do Leukonoe
  • Dreptanie w cieniu
  • Rauha
  • A jeżeli znajdę tylko światło księżyca?
  • Klasztor w Valdemosie
  • Naśladowane, a doświadczone
  • Koncert f-moll
  • Niespodziewany koncert
  • Ośmioletni Chopin
  • Prospero fortepianu
  • Za mało
  • Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki
  • Najdłużej...
  • Odbić jak najwięcej kosmosu
  • Do granic
  • Bastion gwiazd
  • Obserwuj płynącą wodę
  • Zemsta książek
  • Życie
  • Czterdziestoletni mężczyzna żyje z tym rozczarowaniem

Substancja i istota

W ciele człowieka słowo pęka na dwoje, na substancję i istotę. Gdy ta pierwsza znika, druga, pozostając bez kształtu, daje się wchłonąć tkankom ciała, jako że istota nieustannie poszukuje materialnego nośnika; nawet jeśli ma się to stać przyczyną wielu nieszczęść.

Księgi Jakubowe, Olga Tokarczuk

W ciele człowieka słowo pęka na dwoje, na substancję i istotę. Gdy ta pierwsza znika, druga, pozostając bez kształtu, daje się wchłonąć tkankom ciała, jako że istota nieustannie poszukuje materialnego nośnika; nawet jeśli ma się to stać przyczyną wielu nieszczęść.

O czym marzą ludzie?

Potoczna obserwacja zdaje się podpowiadać, że większość dzieci chciałaby być dorosłymi, a większość dorosłych chciałaby wrócić do dzieciństwa. Obie te pokusy są zrozumiałe i z naturą ludzką zgodne. Dzieci mogą sobie wyobrażać, że dorosłym wszystko wolno, że nikt ich bez przerwy nie kontroluje i rozkazów nie daje. Dorośli z kolei tęsknią nieraz do beztroski życia dziecinnego, kiedy to - przynajmniej w cywilizacji europejskiej - wszystko jest nam bez naszego wysiłku dane, czujemy się bezpieczni i chronieni, nie musimy się kłopotać o pieniądze, zatrudnienie, podatki, groźbę wojny ani zresztą o dzieci.I jedni, i drudzy nadzwyczaj przesadnie oceniają pożądane dobra; dorośli są nieporównanie mniej wolni, niż dzieci mogą sobie wyobrażać, a dzieci więcej cierpią i więcej boją się niebezpieczeństw, aniżeli pamiętają później. Jeśli jednak wolno powiedzieć, że oba pragnienia są zrozumiałe, to dlatego że chodzi tu o dobra, które sobie cenimy nade wszystko - wolność i bezpieczeństwo - a te dobra bardzo często zderzają się ze sobą czy też ograniczają się wzajem, niepodobna mieć obu w pełni; czujemy się przez to sfrustrowani, jako że nie udaje nam się być dziećmi i dorosłymi zarazem.
Leszek Kołakowski Czy Pan Bóg jest szczęśliwy i inne pytania

Odwiedza nas 50 gości oraz 0 użytkowników.

Szukaj

Copyright © 2021 W stronę zmierzchu. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Początek strony