
"Faszyzujący tygodnik „Prosto z Mostu” rozpęta w styczniu 1939 roku nagonkę na homoseksualistów „ze sfer literackich”. Hitlerowski wzorzec przeziera spomiędzy postulatów penalizacji, izolacji i społecznej likwidacji „degeneratów”. Etiologię „wynaturzenia” Alfred Łaszowski wykłada na rasistowską nutę. Ten krytyk literacki, tropiciel „pierwiastków obcych” w polskiej kulturze i zwolennik ich „wyplenienia”, zasłynął w 1937 roku wnioskiem o paragraf aryjski dla członków PEN Clubu w Warszawie. Przez jego usta „społeczeństwo” domaga się usunięcia „Żyda” Słonimskiego z zarządu tej organizacji. Błysnął również pryncypialną wiernością ideologii ONR-u, gdy w imię czystości rasowej zerwał zaręczyny z córką poety Bolesława Leśmiana, jednocześnie proponując jej romans.
Czytaj więcej: 'Nie mam wątpliwości, że takie rozwiązania to obca ideologia'
Jednym z najbardziej zdumiewających zagadnień w fizyce cząstek elementarnych pozostaje to, jak ważnym aktem jest obserwacja ich zachowania. Zgodnie z interpretacją kopenhaską z lat dwudziestych dwudziestego wieku kwanty zachowują się jak cząsteczki tylko wtedy, kiedy je obserwujemy. W pozostałym czasie, ukryte przed naszym spojrzeniem, są częścią rozproszonej i jakby niezainteresowanej fali, my zaś nie wiemy, co dokładnie się w niej dzieje. Tam wszystko jest możliwe, nieprzewidywalne i inne. Jeśli tylko poczują, że je obserwujemy, od razu zaczynają zachowywać się tak, jak tego oczekujemy, uporządkowanie i logicznie.
"O takiej antologii marzyłem od lat. Pandemia ukazała mi potrzebę i możliwość szybkiej realizacji tych planów. Mikołaj Nowak-Rogoziński wyraził gotowość pomocy. Zaproponowałem projekt i przesłałem pierwszy gotowy tydzień Annie Bernhard z Fundacji Kultury Paryskiej. Od 30 marca 2020 przez 120 dni punktualnie o 16.00 ukazywały się codzienne wpisy.
Mitologia słowiańska nie istnieje. Kilkaset lat przed Lelewelem jej brak był dotkliwy już dla Jana Długosza, który w swoich monumentalnych Rocznikach, czyli kronikach sławnego Królestwa Polskiego stwierdził, że przedchrześcijańscy mieszkańcy Polski czcili te same bóstwa, co Rzymianie. Nadał im tylko słowiańsko brzmiące imiona - zmyślone bądź wyjęte z tych „ludu zabaw i słówek”. Choć Długosz stworzył bogów, to nie ośmielił się jednak stworzyć o nich opowieści, swój prapolski „Olimp”, czy raczej „panteon”, zawiesił w pozbawionej narracji próżni. A ponieważ lud bez mitologii cierpi na nieustanny horror vacui, kolejne stulecia wypełniały tę pustkę, poruszając się między oszustwem, fantazją, rozpaczliwymi poszukiwaniami źródeł i naukową spekulacją. Strzępy informacji zawarte w rozproszonych tekstach, skąpe materiały archeologiczne, nierzadko wątpliwe lub nadinterpretowane, stawiały mitografów Słowiańszczyzny w sytuacji tak beznadziejnej, że w miejsce krytycznej refleksji wkraczała nieskrępowana wyobraźnia i myślenie życzeniowe. Powstawały coraz to nowe mityczne światy, postacie i historie. Mieszały się w nich porównawcze analizy, poszukiwania indoeuropejskiej kolebki Słowian, naiwny panslawizm i nacjonalizm, a przede wszystkim skryte dążenie do zbudowania czegoś na miarę Eddy Snorriego, Teogonii Hezjoda lub Przemian Owidiusza, co dałoby Polakom, lub szerzej - Słowianom, upragniony element legendarnej, archaicznej tożsamości. To pragnienie było tak silne, że prowadziło do tworzenia fałszywych źródeł, artefaktów i pseudonaukowych opracowań, które zyskiwały i nadal zyskują duże zainteresowanie oraz popularność.
Upiór. Historia naturalna, Łukasz Kozak, Wyd. Fundacja Evviva L'arte, 2020
ADAM ZAGAJEWSKI
Miasto
Miasto jest poczekalnią w której codziennie
umierasz na szczurzą chorobę przymykania oczu
Miasto jest poczekalnią pełną krzeseł ruchomych
w twardym żołądku stołówki kłamiesz donosisz
i zdradzasz przyjaciół
Nie jesteś głodny ale nie jesteś najedzony
nie jesteś uczciwy ale nie jesteś świnią
Jesteś w połowie drogi mówisz słodkim głosem
poproszę trybunę ludu wchodzisz na nią
i nagle zapominasz co chciałeś powiedzieć
Wtedy plujesz różową śliną i myślisz że to jest krew
Obmywa cię dopiero Wisła ta limfatyczna rzeka
która przypomina ci poetów dorzecza Bałtyku
Rano kradniesz wieczorem pijesz wódkę
jesteś dobrym człowiekiem który ma swoje zasady
Jedyną wzniosłością na jaką sobie pozwalasz
jest twoja wypróbowana miłość
Od dziesięciu lat oszukujesz swoją żonę
w nocy waszym starym łóżkiem małżeńskim
wypływacie na jezioro Genezaret
To są twoje najdalsze podróże
w biało-czerwonym pokrowcu poduszek
Adam Zagajewski, Miasto
z tomu: Komunikat, 1972
znalezione w: Wiersze wybrane

Przeszłość jest wbudowana w każdą falę nadchodzącego czasu. Przeszłość, jaką dysponują współcześni, nie jest wcale taka sama za każdym razem, gdy nadpływa z królestwa cieni... żyje [ona] równie nerwowo i równie nieobliczalnie jak teraźniejszość, w której chce zaistnieć.
Błędne cienie, Pascal Quignard
Odwiedza nas 137 gości oraz 0 użytkowników.