
Przemówienie wygłoszone przez Krzysztofa Warlikowskiego 5 grudnia w Parlamencie Europejskim z okazji wręczenia Prix du livre européen. Krzysztof Warlikowski przewodniczył jury tegorocznej 12. edycji konkursu.
"Błogosławiony, w kim krew z przekonaniem tak są zmieszane, iż on palcom losu nie służy za flet do wydawania dźwięków wedle kaprysu” - mówi Hamlet. (w tłumaczeniu Paszkowskiego)
Znalezione w: Albert Camus, "Eseje"; Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa, 1971
Byk i akrobata czyli fantazje minojskie; Paweł Danowski, olej na desce, 87x67
Tylko w milczeniu słowo,
tylko w ciemności światło,
tylko w umieraniu życie -
na pustym niebie
jasny jest lot sokoła.
Pieśń o stworzeniu Ea
przełożył Stanisław Barańczak
Czytając wstrząsający i poruszający wiersz Atheny Farrokhzad, z miejsca stają mi przed oczami słowa Konstandinosa Kawafisa z wierszy: Miasto, Że opuszcza bóg Antoniusza, czy też Czekając na barbarzyńców. Rzecz uzupełnia refleksja Zygmunta Kubiaka zawarta w "Literaturze Greków i Rzymian", gdzie cytuje grecki wiersz ocalony w Egipcie, a raczej cykl strof, odczytany przez uczonych z przetrwałego w tamtejszym piasku, podartego niestety, papirusu: [...] ani nie próbuj krzywdzić, ani się nie mścij za krzywdę, / Unikaj zabójstwa i walki, powstrzymuj się od kłótni, / A ból twój będzie krótki i nie zaznasz już po nim żalu./ Graj mi na flecie. // Widziałeś wiosnę, zimę, lato. One są zawsze. / Samo słońce spoczęło, noc objęła, co jej się należy. / Nie trudź się badaniem, skąd pora słoneczna, skąd deszcze. / Raczej pomyśl, gdzie kupić wonny olejek i wieńce. /Graj mi na flecie.
Athena Farrokhzad
List do Europy
Europo, oddałam ci wszystko i jestem teraz nikim.
Europo, dwieście sześćdziesiąt euro i siedemdziesiąt sześć centów, styczeń 2018.
Nie mogę znieść samej siebie.
Europo, kiedy skończysz wojnę z ludzkością?
Pierdol się z tym swoim kompleksem Mesjasza.
Nędznie się czuję, daj mi spokój.
Nie napiszę tego wiersza, dopóki nie będę w humorze.
Europo, kiedy przejdziesz na emeryturę?
Kiedy się rozbierzesz?
Kiedy spojrzysz na siebie poprzez grób?
Kiedy staniesz się warta miliona twych gastarbeiterów?
Europo, czemu twe biblioteki są pełne łez?
Okropna jest ta wojna nie tylko dlatego, że pustoszy nasze ziemie, burzy świątynie i dzieła sztuki, gubi miliony ciał i miliony dusz podaje w niewolę, ale i przez to jest okropna, iż pozbawia nas ostatnich złudzeń co do nietykalności kolebek naszej cywilizacji. Gdy słyszymy o bombardowaniu Grecji, o zatknięciu chorągwi ze swastyką na Olimpie i Akropolu, buntuje się w nas wszystko, co jest naszą dumą i godnością i wielka nas ogarnia żałoba. Więc nie ma już na tym świecie miejsc, gdzieby nie dotarły niszczycielskie machiny barbarzyńcy, z którym - o ironio - współdziała dzisiaj Rzym? Nie ma już świętości na tej zhańbionej ziemi, której by nie dosięgły brutalne łapy ikonoklastów? Już nawet nazwy nie ma, drogiej sercu humanisty, której by nie podeptała stopa najeźdźcy. Ta wojna chce zniweczyć resztki czaru, który otacza takie niemal święte pojęcia, jak: Olimp, Maraton, Termopyle. Cóż nam pozostanie? Chyba jeszcze ta druga Ziemia Święta, po której chadzał Chrystus z Apostołami, po której chadzali prorocy Izraela, ale tylko patrzeć - i tam padną bomby i pokruszą biblijne ruiny i rozwalą resztki czcigodnych murów, pamiętające króla Salomona, króla Dawida, oraz potomka krwi Dawidowej, który Swą śmiercią na Krzyżu chciał zbawić świat.
Albowiem jeśli na tej podstawie, że widzę wosk, sądzę, że on istnieje, to z tego samego, że wosk ten widzę, znacznie oczywiściej wynika, że ja sam też istnieję. Bo może tak być, że to, co widzę, nie jest naprawdę woskiem, może też być, że nawet oczu nie mam, którymi bym cokolwiek widział; ale jest rzeczą zupełnie niemożliwą, iżbym, skoro widzę lub […] myślę, że widzę, ja sam myślący nie był czymś.
Odwiedza nas 113 gości oraz 0 użytkowników.