Konteksty


Jezus w rzeczywistości nie tyle zastępuje pewne przepisy innymi, nie tyle uzupełnia je lub poprawia, ile uczy, że wszelkie przepisy są zbyteczne, jako że miłość sama pochłania sobą nakaz i uzbytecznia go niejako w spontanicznej więzi – a tylko miłość jest ważna. Innymi słowy: więź umowy między człowiekiem i Bogiem nie zostaje odmieniona przez zmianę treści umowy, ale istnieć w ogólności przestaje na rzecz więzi miłości.

autor: Paweł DanowskiTak pojmował naukę Chrystusa Paweł, tak Augustyn, tak Luter. Tylko to ma wartość prawdziwie, co z miłości pochodzi, ale cokolwiek z miłości korzenia wyrasta nie może być sądzone prawem ani mierzone paragrafem ustawy. Nie liczy się nic, co jest gestem, jeśli skądinąd pochodzi, aniżeli z pragnienia, by pełnić wolę Bożą. Każdy z nas dźwiga powinności wobec świata, ale nie ma uprawnień, nie może rościć sobie pretensji do świata albo czegokolwiek od niego oczekiwać. Z ogromną siłą – po raz pierwszy tak radykalnie w kulturze śródziemnomorskiej – wypowiedziana została reguła fundamentalnej dychotomii: dusza i reszta świata, dobra wola i byt rzeczy w całości. Tylko dusza się liczy. W obliczu nadciągającej katastrofy totalnej tylko ślepiec liczy jeszcze na doczesne sukcesy. Królestwo niebieskie jest perłą drogocenną, za którą trzeba oddać wszystko, co mamy, całą majętność; „co za pożytek człowiekowi, choćby świat cały pozyskał, a na duszy swojej poniósłby szkodę?”.
Misją Jezusa Chrystusa jest ujawnianie nędzy doczesności. „Darmoście wzięli, darmo dawajcie. Nie miejcie złota ani srebra, ani pieniędzy w trzosach swoich. Ani torby podróżnej ani dwu sukien, ani sandałów, ani laski”. Wszystkie więzy doczesne, wszystko co łączy nas ze światem fizycznym, znikomieje do nicości w świetle tej jednej ważnej prawdziwie – więzi z Bogiem. Reszta jest wtórna – już to obojętna, już to wroga.

Leszek Kołakowski, Jezus Chrystus – prorok i reformator


Szkoda, że cię tu nie ma, jeszcze raz to powiem.
Lato już spakowane, jesień wyłysiała
i jej rysy tężeją, jakby przybierały
ostrość przedśmiertnej maski. I wszystko dokoła

jest tak ostre, że rani. Światło przez te chmury
przecina liście na ścieżce, przecina oddech,
tnie życie wpół, przy czym tamta część drży na końcu
chmurki z ust tylko chwilę. Nie sposób odróżnić

obu połówek: działa ekonomia straty.
I nawet teraz tracę pisząc, mówiąc tracę,
słowo po słowie, prawda? W tej sztuce tak łatwo
o postępy - zbyt łatwo zostać mistrzem powiatu.

Więc jest mnie coraz mniej, za to ciebie wciąż więcej?
Aż strata straci podmiot i przedmiot ją przejmie?
Jeśli czegoś zabraknie - zdarzy się to tobie,
po raz pierwszy od kiedy nie jesteś już bogiem.

Wiersz "Teoria próżni" Tomasza Różyckiego z tomiku LITERY.

Edwin Honig (1919-2011) - amerykański poeta, krytyk, tłumacz. Zmagał się z chorobą Alzheimera.



W trawie, która porosła
przyczyny i skutki,
musi sobie ktoś leżeć
z kłosem w zębach
i gapić się na chmury.

Wisława Szymborska
(Koniec i początek, fragment)



A cóż myślisz - powiada - gdyby  komu  było  dane  zobaczyć  piękno  samo  w  sobie, nieskalane,  czyste, wolne od obcych pierwiastków, nie splamione ludzkimi wnętrznościami i barwami, i wszelką lichotą śmiertelną, ale to nadświatowe, wieczne, jedyne, niezmienne piękno samo w sobie. Co myślisz, czyby mógł jeszcze wtedy marne życie pędzić człowiek, który aż tam patrzy i to widzi, i z tym obcuje? Czy nie uważasz, że dopiero wtedy, gdy ogląda piękno samo i ma je czym oglądać, potrafi tworzyć nie tylko pozory dzielności, bo on nie z pozorami obcuje, ale dzielność  rzeczywistą,  bo  on  dotyka  tego,  co  naprawdę  jest  rzeczywiste.  A  skoro  płodzi dzielność rzeczywistą i rozwija, kochankiem bogów się staje, i jeśli komu wolno marzyć  o nieśmiertelności, to jemu wolno.

Uczta, Platon

To, co stawia opór

Nie można wątpić – żyjemy w świecie tępoty, przemocy, ciągłego zanikania najlepszych właściwości człowieka. Nie możemy w to wątpić (…) a jednak nie wolno nam tak myśleć. Dlatego, że sam fakt uznania tępoty, przemocy i poniżenia za to, czym są, świadczy, że nie one wzięły górę, że istnieje coś innego i że liczy się właśnie to inne, to, co stawia opór.

Nicola Chiaromonte

O domaganiu się wszystkiego

Jest przecież rzeczą śmieszną domagać się od wszystkiego korzyści poza rzeczą samą i pytać "jaka z tego dla nas korzyść" i "jaki pożytek"? Bo zaiste, jak twierdzimy, ten, kto pyta o to, nie jest bynajmniej podobny do tego, kto zna piękno i dobro, albo kto odróżnia przyczynę od współprzyczyny.

Arystoteles, Zachęta do filozofii (Proteptikos)

Odwiedza nas 112 gości oraz 0 użytkowników.

Szukaj

Początek strony