W roku 1991 opublikował szkic Państwo wyznaniowe?, wskazując, że erozja religijności zbiega się z aktywnością polityczną polskiego Kościoła, zaś „ludzie w Polsce zaczęli się księży bać, co nie jest dobrym znakiem” i „może się tak zdarzyć, że kler będzie celebrować obrzęd narodowy, kropiąc, święcąc, egzorcyzmując, ośmieszając się zarazem swoim tępieniem seksu, a tymczasem będzie postępowało wydrążanie się religii od wewnątrz i za parę dziesiątków lat Polska stanie się krajem równie mało chrześcijańskim jak Anglia czy Francja, z dodatkiem antyklerykalizmu, którego zaciekłość będzie proporcjonalna do władzy kleru”. Gdyby prześledzić wszystkie otwarcie i skrycie formułowane wobec Miłosza zarzuty, można by napisać historię polskich paranoi, zaskorupiałych myślowych zrostów, stereotypów silniejszych niż jakiekolwiek racjonalne argumenty.
Znalezione w: Miłosz. Biografia, Andrzej Franaszek, Wydawnictwo ZNAK, 2011.
