• Strona startowa
  • Konteksty
  • Teatr
  • Kontynent Miłosz
  • Biografia symboliczna
  • Radio Nowy Świat
  • O mnie

Czesław Miłosz czyta wiersz "Mittelbergheim"

 
  • Heraklit z Efezu: Jest rozkoszą dla duszy stać się mokrą
  • ROMANS POETY I FILOZOFKI
  • To umysł otwiera nas na dobro i piękno
  • „Pomógł mi emigrować/ w sposób dosyć drański,/ Wojewoda tamtejszy, nazwiskiem Bociański”
  • Głód nieznany tym ludziom...

Najnowsze wpisy

  • Do Leukonoe
  • Dreptanie w cieniu
  • Rauha
  • A jeżeli znajdę tylko światło księżyca?
  • Klasztor w Valdemosie
  • Naśladowane, a doświadczone
  • Koncert f-moll
  • Niespodziewany koncert
  • Ośmioletni Chopin
  • Prospero fortepianu
  • Za mało
  • Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki
  • Najdłużej...
  • Odbić jak najwięcej kosmosu
  • Do granic
  • Bastion gwiazd
  • Obserwuj płynącą wodę
  • Zemsta książek
  • Życie
  • Czterdziestoletni mężczyzna żyje z tym rozczarowaniem

Poezja grecka

Głęboko wychowawcza natura poezji greckiej w niczym nie przejawia się tak wyraźnie, jak w przyjęciu słowa "śmiertelnik" za synonim człowieka i w nieustającym przypominaniu o "podróży do Hadesu, która czeka każdego z nas" (IX, 19).

Notatki, Nicola Chiaromonte
Fundacja Terytoria Książki, Gdańsk 2015

Dajcie nam

O, zdarza się nam bywać dobrym i pięknym, ale tylko wtedy kiedy nam samym jest dobrze i pięknie. Owszem, potrafią nas opętać – właśnie opętać – najszlachetniejsze ideały, pod tym wszakże warunkiem że same się urzeczywistnią, wpadną nam jak gołąbki do gąbki, a co najważniejsza, bezpłatnie, bezpłatnie, żeby nic nie kosztowały. Płacić za cokolwiek okropnie nie lubimy, ale za to bardzo lubimy brać, i to w każdej dziedzinie. O, dajcie, dajcie nam wszelkie dobra życiowe (tak właśnie, wszelkie, taniej się nie zgadzamy!), a zwłaszcza nie stawiajcie żadnych przeszkód naszym narowom, a wtedy już pokażemy, jacy to my potrafimy być dobrzy i piękni. Nie jesteśmy chciwi, co to, to nie, jednakowoż dajcie nam pieniędzy, więcej, więcej, jak najwięcej pieniędzy, a przekonacie się, jak hojnie, z jaką pogardą dla obmierzłej mamony roztrwonimy je w jedną noc w wyuzdanej hulance. Jeżeli zaś nikt nie da nam pieniędzy, wtedy pokażemy, jak to my potrafimy je zdobyć, kiedy bardzo nam na tym zależy.

Fiodor Dostojewski, Bracia Karamazow

Odwiedza nas 67 gości oraz 0 użytkowników.

Szukaj

Copyright © 2021 W stronę zmierzchu. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Początek strony