Polska i jej literatura jest czymś wyjątkowo w świecie znienawidzonym. Trochę się to zmieniło w ostatnich latach, bo działa prestiż marksizmu, tak zwanych poważnych przeżyć z tym związanych i „liberalizmu”, ale ma się do czynienia ostatecznie z bardzo starymi reliktami. Weź pod uwagę ilość – miliony imigrantów z Europy Wschodniej w Ameryce (…) kulturalnie wyjątkowo martwych (…). I to się przekazuje, to nie jest rzecz jednego pokolenia. (…) Książki są, nawet dużo, ale pisane szowinistycznie, wychwalające siebie, dmące się, jakby naumyślnie tak wynoszące Polskę ponad niebiosy, żeby u każdego normalnego człowieka wywołać przekorę. Więc biorę np. w bibliotece historię Polski Dyboskiego (…) i tam na marginesie, kiedy mówi o 3 rozbiorze, wykrzykniki w rodzaju: „Evviva Catherina!”, albo przy jakiejś okazji „Obrzydliwy szowinistyczny Pollack”, takież mniej więcej uwagi na marginesach Romantyzmu polskiego Juliana Krzyżanowskiego.
List Cz. Miłosza do J. Błońskiego z 1962r.

Znalezione w: Miłosz. Biografia, Andrzej Franaszek, Wydawnictwo ZNAK, 2011.