nagosc notatnik teatralny nr 74 2013 2014Adam Sz.: (…) Zbliżył się tym do Chrystusa. Chrystus na krzyżu wisiał nagi, w rzeczywistości nie miał na sobie nawet przepaski, to my go ubraliśmy. Czemu mu ją założono? Bo było czegoś za dużo. Bo był nagi zarówno cieleśnie jak i emocjonalnie – w prawdzie swoich działań. I w tym jest jego największe świadectwo. Z tego punktu widzenia można powiedzieć, że w każdym momencie swojego życia nie miał na sobie żadnych ubrań. Był nieprzerwanie prowokacyjny: burzył ustrój, przyzwyczajenia, zachowania. To chyba najbardziej nagi człowiek w historii. Nie patrzył na to, czy jest śmieszny. Robił to, co uważał za słuszne.


Alicja Sz.: Podczas gdy dziedzictwo religijne każe nam go ubierać w normy.


Adam Sz.: Ponieważ jego nagość jest bezbronna, najłatwiej ją można zniszczyć i oskarżyć. Bardzo chciałbym zagrać Chrystusa. Móc spróbować rozebrać jego całe myślenie o człowieku, koncentrując się na ludzkiej stronie jego natury. Dotknąć również tego wszystkiego, o co byśmy go nawet nie podejrzewali. Po prostu pokazać człowieka z krwi i kości, który też ma swoje problemy, pytania, wątpliwości, by jeszcze bardziej stawać się człowiekiem.


Fragment rozmowy Alicji Szumańskiej z Adamem Szczyszczajem z najnowszego numeru Notatnika Teatralnego.


NOTATNIK TEATRALNY
NR 74/2013-2014