Myślę, że jest to po prostu zdolnośc doprowadzenia własnej myśli do ostatecznych konsekwencji bez szukania wykrętów. Tyle tylko można by powiedzieć. Wielcy filozofowie na ogół tacy są, że prą w pewnym kierunku, nie obawiając się, iż może to być poczytane za szaleństwo. Chcą być konsekwentni bezwzględnie, chcą wyczerpać wszystko, co może się mieścić w ich podstawowych założeniach. Ja to cenię, wiedząc, że czasami to prowadzi do obłędu.

Leszek Kołakowski

Czas ciekawy, czas niespokojny, cz. II.
Z Leszkiem Kołakowskim rozmawiał Zbigniew Mentzel