Jestem wytworem kultury, która każdy dramat uważa za coś w najwyższej mierze nieprzyzwoitego. Rola tragicznego bohatera wydaje się i mnie, i temu kręgowi ludzi, w którym wyrosłem, rolą cokolwiek nieprzyzwoitą – nawet jeżeli jest to tragedia. Ostatecznie bowiem człowiek z kulturą, człowiek wykształcony (czy na pół wykształcony), człowiek, który zajmuje się literaturą, mniej więcej zawsze znajduje jakieś usprawiedliwienie dla tego, co się z nim dzieje.

Josif Brodski