Warszawa, 14.11.2013 (czwartek); Ambasador Szwecji składa kwiaty na Grobie Nieznanej Tęczy.

ambasador szwecji

 

Julian Tuwim: Kwiaty polskie  - fragmenty

Kwiaty polskie [część VI]

Patrz – właśnie na promieniach słońca
Wjeżdża confetti barw sypiąca
W centrum bukietu banda pijana
„Lwich pyszczków”.
Przyjrzyj się tym pyszczkom.
Rozdziawiły się wszystkie i piszczą
Rozgardiaszem weneckiej zabawy
W lesie,
Gdzie skaczące letniaczki się mizdrzą,
Gdzie się
Sypią pstre confettiowe kurzawy.
Galopada mieszczańska śród sosen,
Miotająca farbiarskim bigosem
Strojów,
W bachanalii się wije i niesie
W znoju
Pod dyndaniem lampionów po lesie – –
Lampionów, festonów, kretonów, pomponów,
Krawatów rozwianych, kolorowych balonów,
W girlandowym unosi się roju.
Już z lwich pyszczków – lwie pyski w orkiestrze:
To puzony mosiężne dmą w przestrzeń,
Wydymają balony, syfony,
Mnożą pstre kotyliony w miliony!
Dmą – i z trąb wyfruwają tancerze
(Z trąb, co lśnią jak kuchenne moździerze):
Płuc wydechem ich trębacz wyrzuca,
Potem wdechem znów wchłania ich w płuca,
Więc latają jak ptaki na wichrze
Straszne pyszczki letników wciąż dziksze… [...]
W wirującym kolisku mętnieją
Pary
Ze studentów, dentystek i apte-
karzy,
Z pań rozgrzanych, podlotków i „komi-
niarzy”
Kołujący się zrobił karuzel
Szary.

Ja – wódkę za wódką w bufecie…
Oczami po sali drewnianej –
I serce mi wali. [...]
podchodzę
na palcach
i zaraz
nad głową
grzmotnęło do walca
i porywam – na życie na śmierć – do tańca
G r a n d e    V a l s e   B r i l l a n t e
Czy pamiętasz, jak z tobą tańczyłem walca,
Panno, madonno, legendo tych lat?
Czy pamiętasz, jak ruszył świat do tańca,
Świat, co w ramiona mi wpadł?
Wylękniony bluźnierca,
Dotulałem do serca
W utajeniu kwitnące te dwie,
Unoszone gorąco,
Unisono dyszące,
Jak ty cała w domysłach i w mgle [...]


Gdy przez sufit przetaczam –

Nosem gwiazdy zahaczam,

Gdy po ziemi młynkuję,

To udaję siłacza.

Wątłe mięśnie naprężam,

Pierś cherlawą wytężam,

Będziesz miała atletę

I huzara za męża. [...]


A tu noga ugrzęzła,

Drzazga w bucie uwięzła,

Bo ma dziurę w podeszwie

Twój pretendent na męża.

Ale szarpnę się, wyrwę –

I już wolny, odeszło,

I walcuję, szurając

Odwiniętą podeszwą. [...]

I powolutku

w ten las

na palcach

walca…

Julian Tuwim, Kwiaty polskie, Warszawa 1975

* Swój utwór Tuwim zaczął pisać w listopadzie 1940 r. w Brazylii, kontynuował pracę w Stanach Zjednoczonych (1941-1944) oraz po powrocie do kraju (1946). Fragmenty utworu ukazywały się w londyńskich „Wiadomościach Polskich, Politycznych i Literackich” od 16 lutego 1941 r., a później w londyńskiej „Nowej Polsce” od marca 1942 roku. Tom I utworu, po licznych zmianach w związku z cenzurą, ukazał się w drugiej połowie stycznia 1949 r.

** lwie pyszczki – zdrobnienie nazwy kwiatów lwie paszcze.