
„wszelki wyznawany lub praktycznie uprawiany monoizm wartościowania jest objawem degeneracji życia duchowego. Jest rezygnacją z realnego uczestnictwa w cywilizacji, do której się należy. (…) Cywilizacja jest zbiorem wartości zaakceptowanych generalnie w granicach tej harmonii, jaką dopuszcza świat abstraktów, a konfliktowych w każdorazowych zastosowaniach. Jest to realność naoczna, nie wynik refleksji teoretycznej. Cywilizacja nasza jest taką właśnie. Próba pozornego unieważnienia tej sytuacji lub wyparcia z pamięci jest tedy dekadencją podwójną: jest odmową udziału w ogólnocywilizacyjnym procesie stałego przezwyciężenia przeciwieństw, które są ujawniane przez wartości kultury, tj. odmową współtworzenia kultury; jest zarazem rezygnacją ze współtworzenia samego siebie w odnawialnej ciągle autoidentyfikacji, określanej również przez ów cywilizacyjny zasób. Jest tedy odmową stawienia czoła losowi przez arbitralną doktrynizację losu”.
Leszek Kołakowski
Auguste Rodin - Brama piekieł
Jest taka książka "Sumienie nazistów", która mówi o tym, jak stopniowo, przez całą dekadę, do kulturalnych Niemiec wczołgiwał się faszyzm. Wtedy naciskano najprostsze, najbardziej prymitywne guziki.
Doświadczenie moich rozmów z ludźmi pokazuje, że warstwa kultury jest bardzo cienka i łatwo ją zedrzeć. I jeśliby to działo się tylko na wojnie czy w łagrze... Ale to nie wymaga sytuacji ekstremalnej, nagle - pach - i ludzie się odczłowieczają.
Swietłana Aleksijewicz
Odwiedza nas 111 gości oraz 0 użytkowników.