Cykl
Wiedza o tym, co było, najbardziej może utwierdza mnie w przekonaniu, że zamknięcie jakiegokolwiek cyklu, a w tym i cyklu mojej rodziny i mojego gatunku, nie oznacza bynajmniej końca świata, jak to sobie zapewne wyobrażali inni moi współcześni w tej wielkiej chwili, gdy się cykl zamykał. Przeciwnie, koniec jednego cyklu uważam za początek następnego i gotów jestem nawet własnoręcznie pomagać w burzeniu starego świata, pod warunkiem, że istnieje obiektywna pewność, że ten nowy będzie lepszy i że jego architekci nie odtrącą lekkomyślnie dawnego doświadczenia i dawnych tradycji. Takimi tradycjami bywa zazwyczaj cały dorobek tych, którzy pierwsi burzyli poprzedni świat.
Sedan, Paweł Hertz
Hiob
[…] pędzę dni i zaciąwszy zęby, spełniam swe przeznaczenie: przywodzę do zguby tysiące, żeby uratował się jeden człowiek. Ileż to na przykład trzeba było zgubić i zhańbić zacnych reputacji, żeby w wyniku otrzymać jednego tylko sprawiedliwego Hioba, na którym dawno, dawno temu tak złośliwie mnie okpiono! Tak, dopóki nie wyjawiono mi sekretu, znam dwie prawdy: jedną tameczną, tego tam, o której na razie w ogóle nie mam pojęcia, a drugą moją własną. I wcale jeszcze nie wiadomo, która będzie czystsza…
Fiodor Dostojewski, Bracia Karamazow