Wstrząsa się kraj, a stary epileptyk
Zrozumiał wszystko i na wszystkim krzyż
Postawił – już za chwilę wszystko zmiesza
I sam ponad zamętem przedstworzenia
Jak pewien duch się wzniesie. Bije północ,
Stalówka skrzypi i z niejednej karty
Siemionowskiego placu tchnie wspomnienie.

Otóż więc kiedy przyszło nam do głowy
Przyjść na ten świat. Niechybnie odmierzając
Czas, aby nic nie stracić z widowiska,
Naraz się pożegnaliśmy z niebytem.

Prehistoria, Anna Achmatowa