Przestrzeń, której nie narusza słowo
„[...] Co do krytyków zaś, także tych z profesorskimi tytułami. Doprawdy, panowie, ileż trzeba mocy, by zachęcić was do milczenia. To, co niektórzy z waszego grona piszą o poezji […] jest pianą waszej niemocy, haniebną odmianą języka głupców, piosenką pijaka o świcie z poderżniętym gardłem. Czyż nikt z waszego grona nie przeczytał uważnie Listów do młodego poety Rainera Marii Rilkego? „Słowa krytyków ani o jotę nie zbliżają nas do dzieła sztuki, są to zawsze tylko mniej lub bardziej niefortunne nieporozumienia. Nie tak łatwo wszystko ująć i wypowiedzieć, jak to nam zwykle sugerują; nie można wysłowić wszystkiego, co się zdarza, wiele zdarzeń żyje w przestrzeni, której nigdy nie naruszyło słowo. A zdarzenia, które najtrudniej wysłowić, to dzieła sztuki – tajemnicze egzystencje, trwające obok naszego życia, gdy to przemija”. Bardzo proszę wziąć słowa autora Elegii duinejskich pod uwagę. Jeśli cokolwiek dla was jeszcze znaczą wybitni poeci. [...]”
Paweł Huelle
Zeszyty Literackie Nr 113
Taniec
Czymże jest życie, jak nie tańcem na grobach?
Księgi Jakubowe, Olga Tokarczuk