I nie żałuję, że żyłem.
Nie lubię bowiem skarżyć się na życie, jak to wielu nawet światłych ludzi często czyniło. I nie żałuję, że żyłem. Żyłem bowiem tak, iż zdaje mi się, żem się nie na próżno urodził.
Cyceron
Casus Rafał Wojaczek
Nasze głębokie nieporozumienia sięgają tak daleko, że to staje się groźne. Casus Rafał Wojaczek. Niby to poeta, który mógł napisać „mistrzowi mowy polskiej Tymoteuszowi Karpowiczowi”. Coś przerażającego – i to wszystko, co narasta na wiersze tego gałgana, któremu nikt dobrze nie dał w mordę i nie ocalił przez to od samobójstwa, od megalomanii i od strasznej, prowincjonalnej zapaści. Właściwie zawsze, kiedy mam do czynienia z takimi typami, myślę, że są źle wychowani. Skąd w każdym wierszu: „srać”, „krocze”, „sperma” itp. To wszystko stanowi całość naszego życia, ale w innych proporcjach. Pasja bierze na faceta, no i na tę wrocławską atmosferę, gdzie Tymek cały król, a trzech myśli sklecić nie potrafi, zapadły w litewskie błota. I to się tak krzewi, rośnie, rozmnaża, zdobywa, staje się powoli treścią, rdzeniem, wyjaławianiem wszystkiego, co mogło być myślą. Ciągle mówią: Norwid, Norwid! Norwid był grafoman, ale Norwid myślał.”
15.12.1973
Jarosław Iwaszkiewicz, Dzienniki, T. III