Człowiek stworzony był na buntownika
Człowiek stworzony był na buntownika; a czy buntownicy mogą być szczęśliwi? Ostrzegano Cię – zwraca się do Niego – nie brak Ci było ostrzeżeń i wskazań, ale nie usłuchałeś ostrzeżeń, odrzuciłeś jedyny możliwy sposób uszczęśliwiania ludzi, lecz na szczęście, odchodząc, powierzyłeś nam swoją sprawę. Obiecałeś, ugruntowałeś swoim słowem, nadałeś nam prawo związywać i rozwiązywać, teraz więc niech Ci nawet przez myśl nie przejdzie odebrać nam to prawo. Po co przyszedłeś nam przeszkadzać?
Fiodor Dostojewski, Bracia Karamazow
O czym marzą ludzie?
Potoczna obserwacja zdaje się podpowiadać, że większość dzieci chciałaby być dorosłymi, a większość dorosłych chciałaby wrócić do dzieciństwa. Obie te pokusy są zrozumiałe i z naturą ludzką zgodne. Dzieci mogą sobie wyobrażać, że dorosłym wszystko wolno, że nikt ich bez przerwy nie kontroluje i rozkazów nie daje. Dorośli z kolei tęsknią nieraz do beztroski życia dziecinnego, kiedy to - przynajmniej w cywilizacji europejskiej - wszystko jest nam bez naszego wysiłku dane, czujemy się bezpieczni i chronieni, nie musimy się kłopotać o pieniądze, zatrudnienie, podatki, groźbę wojny ani zresztą o dzieci.I jedni, i drudzy nadzwyczaj przesadnie oceniają pożądane dobra; dorośli są nieporównanie mniej wolni, niż dzieci mogą sobie wyobrażać, a dzieci więcej cierpią i więcej boją się niebezpieczeństw, aniżeli pamiętają później. Jeśli jednak wolno powiedzieć, że oba pragnienia są zrozumiałe, to dlatego że chodzi tu o dobra, które sobie cenimy nade wszystko - wolność i bezpieczeństwo - a te dobra bardzo często zderzają się ze sobą czy też ograniczają się wzajem, niepodobna mieć obu w pełni; czujemy się przez to sfrustrowani, jako że nie udaje nam się być dziećmi i dorosłymi zarazem.
Leszek Kołakowski Czy Pan Bóg jest szczęśliwy i inne pytania