Latarka
Mordercza jest ta nasza cywilizacja, która ma nas chronić przed złem i przed śmiercią. Burzy porządek świata. Kiedyś wyszedłem nocą z domu i poszedłem nad rzekę, żeby posłuchać jej szumu. W kieszeni miałem latarkę. Kucnąłem sobie nad nurtem i zapaliłem elektryczne światełko. Blask padł akurat na rozsnutą na krzaku pajęczynę. W jednej chwili zaroiło się od owadów. Zwabione światłem wpadały w pajęczynę gromadnie i bez opamiętania. Patrzyłem zafascynowany i dopiero po długiej chwili pojąłem sens zdarzenia i wyłączyłem latarkę.
Andrzej Stasiuk, Tygodnik Powszechny Nr 49/2013
Gmachy ich niewzruszone sam czas zmordowały
Podróżnik dopełnia jeszcze, w stylu sobie właściwym, turystycznego rytuału, do którego zachęcają go przewodnicy, wręczając mu dłuto i młotek. Zamiast wyryć w kamieniu swoje imię, graweruje wers księdza Delille’a (Les Jardins ukazały się drukiem dwa lata później), który zostawia jako ślad swojego przejścia: „Gmachy ich niewzruszone sam czas zmordowały”.
Wykwintny to sposób na okazanie wdzięczności budowlom, którymi wykarmiła się jego własna myśl o upływie czasu; Potocki jeszcze nie wie, że już wkrótce oficerowie Napoleona, stojąc u stóp piramidy Cheopsa, będą się spierać o autorstwo tego poetyckiego graffito...
Znalezione w: Jan Potocki. Biografia, François Rosset, Dominique Triaire