Poddaństwo człowieka
Człowiek w tym wszystkim, co najważniejsze i najbardziej znaczące, jest niewolnikiem Mocy, której w żaden sposób nie może się przeciwstawić, a to poddaństwo bierze początek z jego kondycji „śmiertelnika”, a potem trwa niezmiennie na skutek czasu, który ani na chwilę nie przystaje, na skutek nadciągającej starości, na skutek chorób (keres), które są przyrodzone jego ciału jak namiętności naturze jego duszy. Ludzka godność ma w tym swoje źródło, to także jest podwaliną ludzkiej wolności (IX, 28).
Notatki, Nicola Chiaromonte
Fundacja Terytoria Książki, Gdańsk 2015
Chmury
Opuściliśmy w grudniu wybrzeże królestwa Walencji, lekki wiatr co chwila zmieniał kierunek. Niebo było czyste, ale północno-zachodnia część horyzontu stała w płomieniach: kłębowisko ciemnych chmur, wynurzając się gwałtownie zza widnokręgu, zdawało się zbliżać ku nam, grożąc nawałnicą. Wszyscy utkwiliśmy w nim oczy: zwały chmur, uniósłszy się na pewną wysokość, po chwili opadły zupełnie nisko i zbliżały się ku nam, ślizgając się po powierzchni morza. Skutkiem tarcia o wodę kłębiły się potężnie.
Chmury z dolnych warstw unosiły się do góry, a potem parły naprzód, jak gdyby chcąc inne prześcignąć, ale te, które pozostały w tyle, rychło je wyprzedzały. Kłębowisko zachowywało niezmiennie kształt gładkiej, pionowej, ogromnej ściany i zdawało się zachowywać ten kształt nawet wtedy, gdy spowiło już cały przód naszego okrętu.
Widziałem podczas moich podróży wiele wspaniałych zjawisk natury, ale zapewniam, że żadne z nich nie pozostawiło mi tak trwałego wspomnienia. Raz tylko byłem jego świadkiem, dziesięć lat zbiegło od tego czasu, a wrażenie, jakie mi po nim pozostało, jest tak silne, że mógłbym owe chmury jeszcze dziś narysować, gdyby tylko dały odtworzyć się na rysunku.
Jan Potocki, Podróże
Znalezione w: Jan Potocki. Biografia, François Rosset, Dominique Triaire