• Strona startowa
  • Konteksty
  • Teatr
  • Kontynent Miłosz
  • Biografia symboliczna
  • Radio Nowy Świat
  • O mnie

Moje góry

Szczegóły
Utworzono: 07 październik 2011

Najnowsze wpisy

  • Do Leukonoe
  • Dreptanie w cieniu
  • Rauha
  • A jeżeli znajdę tylko światło księżyca?
  • Klasztor w Valdemosie
  • Naśladowane, a doświadczone
  • Koncert f-moll
  • Niespodziewany koncert
  • Ośmioletni Chopin
  • Prospero fortepianu
  • Za mało
  • Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki
  • Najdłużej...
  • Odbić jak najwięcej kosmosu
  • Do granic
  • Bastion gwiazd
  • Obserwuj płynącą wodę
  • Zemsta książek
  • Życie
  • Czterdziestoletni mężczyzna żyje z tym rozczarowaniem

Hłasko o starości

...ludzie wynoszą krzesła przed domy; odwracają je tyłem i usiadłszy okrakiem, obserwują życie. Upór obserwatorów nosi czasem znamiona genialnego obłędu; czasem siedzą w ten sposób przez całe życie i nie widzą nic prócz twarzy obserwatora z przeciwka. Potem umierają z głębokim żalem do świata, z przekonaniem o jego szarzyźnie i nudzie, gdyż rzadko kiedy przyjdzie im na myśl, że można podnieść się i pójść na sąsiednią ulicę.

Więcej…

Wszystko

Ludzie zespolą się, żeby wziąć od życia wszystko, co może dać, a już niechybnie dla szczęścia i uciechy w samym doczesnym świecie. Człowieka uwzniośli duch Boskiej, tytanicznej dumy i objawi się człowiek-bóg. Każdej chwili bez żadnych już granic pokonując naturę siłą swej woli i nauki, człowiek będzie zarazem każdej chwili odczuwał rozkosz tak wzniosłą, że zastąpi mu ona dawne nadzieje rozkoszy niebiańskich. Każdy się przekona, że jest śmiertelny bez zmartwychwstania, i powita śmierć dumnie i spokojnie jak Bóg.

Fiodor Dostojewski, Bracia Karamazow

Odwiedza nas 49 gości oraz 0 użytkowników.

Szukaj

Copyright © 2021 W stronę zmierzchu. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Początek strony