
Trzy rzeki antycznego świata zmarłych - Acheront, Pyriflegeton i Kokytos, należą dziś do świata podziemi islamu, judaizmu i chrześcijaństwa. Płyną oddzielając od siebie trzy piekła: Gehennę, Hades i lodowate piekło mahometan pod niegdysiejszą Chazarią. Tu, na tej trójgranicy stykają się trzy światy zmarłych: ogniste państwo szatana z dziewięcioma kręgami chrześcijańskiego Hadesu, z tronem Lucyfera i chorągwiami króla piekieł; islamski świat podziemny z Iblisowym królestwem lodowatych mak; i terytorium Gebhuracha po lewej stronie Chramu, gdzie przebywają hebrajscy bogowie zła, żądzy i głodu, Gehenna pod władzą Asmodeusza. Te trzy podziemia się nie łączą, granice między nimi wyorane są żelaznym lemieszem i nikomu nie wolno ich przekroczyć.
W piekle żydowskim, w państwie anioła ciemności i grzechu Beliala, nie gorzeją, jak myślicie, Żydzi. Tam palą się wam podobni, sami Arabowie lub chrześcijanie. Tak samo w chrześcijańskim piekle nie ma chrześcijan - tam do ognia trafiają mahometanie albo wyznawcy wiary Dawidowej, w islamskiej zaś katowni Iblisa cierpią tylko chrześcijanie i Żydzi, a nie ma ani jednego Turka czy Araba. Wyobraźcie sobie, ze Masudi, który drży przed tak strasznym, ale dobrze znanym swoim piekłem, znajdzie tam, zamiast swego, żydowski Szeol lub chrześcijański Hades, gdzie go powitam ja! Zamiast na Iblisa nadzieje się na Lucyfera. Wyobraźcie sobie chrześcijańskie niebo nad piekłem, w którym pokutuje Żyd.
"Słownik chazarski" Milorada Pavicia
W dziejach pojawiali się niezliczoną ilość razy myśliciele, którzy sądzili, że naprawdę można wyjść w poznawaniu od zera i uczyniwszy z umysłu niezapisaną kartę, zapełnić ją jedynym koniecznym porządkiem. Fikcja ta była motorem zdumiewających wysiłków. A przecież taki zabieg jest nie do przeprowadzenia. Niepodobna rozpocząć czegokolwiek bez przyjęcia założeń, przy czym to, czy uświadamiamy sobie taki akt, w niczym nie umniejsza jego realności. Założenia te tkwią już w samej biologicznej konstytucji człowieka, jak również w amalgamacie kultury, która jest członem wpasowanym pomiędzy organizmy i środowisko, a daje się urzeczywistnić, ponieważ czynności, jakie trzeba podjąć, aby przeżyć, środowisko nie ujednoznacznia, lecz pozostawia organizmom szczelinę swobody wyboru, dostatecznie przestronną dla pomieszczenia tysięcy możliwych kultur.
Stanisław Lem, Głos Pana
Odwiedza nas 23 gości oraz 0 użytkowników.