Barbara Skarga

"Istnieje bolesna samotność, która rodzi się nie z nas, lecz z innej przyczyny (...) jest nią utrata najbliższego człowieka. Takiego człowieka, który w naszym świecie był kimś niezmiernie ważnym, który go w wielkiej mierze wypełniał (...) dzieląc z nim nie tylko uczucia, ale coś istotniejszego - zrozumienie. Gdy odchodzi zostawia po sobie pustkę, której niczym nie da się zapełnić"

Barbara Skarga

 

Zaledwie dwa miesiące temu pożegnaliśmy prof. Leszka Kołakowskiego. Wówczas to Pani Profesor powiedziała o nim: "To był brat. Więcej niż brat". Cytat o bolesnej samotności, przywołany z "Tercetu metafizycznego" przez Magdalenę Środę w tekście wspominającym prof. Skargę, zawiera w sobie esencję sensu istnienia człowieka. Was, jednych z ostatnich już Tytanów polskiej myśli, mi osobiście jest ciężko przeboleć. Z Pani życiem gaśnie ten fragment Polski, który tak bardzo cenię, i który jest mi drogowskazem. Słowa Pani Profesor o miłości mądrej i miłości głupiej wobec kraju, jakie wypowiedziała jesienią 2007 roku w rozmowie z Leszkiem Kołakowskim, to nauka dla osób zajmujących się życiem politycznym. Szkoda, że dla nich, w znacznej większości, nie miały i nie mają żadnego znaczenia. 

 

Pani Profesor broniła nas przed "smokiem" tak, jak potrafiła. Medal św. Jerzego "za zmagania ze złem i uparte budowanie dobra w życiu społecznym ludziom, którzy wykazują szczególną wrażliwość na biedę, krzywdę, niesprawiedliwość i wrażliwość tę wyrażają czynem" wpisał ją w grono osób, które ze wszech miar czynią dobro.

 

W tym mInnego końca świata nie będziemiejscu, na stronie, która opowiada o zmierzchu, cokolwiek to dla jej autora znaczy, zbyt wiele ostatnio nekrologów. Nie było nigdy takiego zamierzenia, lecz czas nieubłaganie upomina się o swoje daniny. Odeszli już niemal wszyscy ci, którym zawdzięczam świat moich myśli. Jest to ten rodzaj samotności, z którym podczas upływających coraz to szybciej kartek kalendarzy, człowiek radzi sobie słabiej. Wówczas to, więcej jest pytań o celowość i sens istnienia. Odpowiedzi, bądź zbliżonych definicji szukać będą także i ci, których jeszcze tutaj nie ma. Zaś świat II Rzeczypospolitej, tej codziennej, z której Wy wszyscy Tytani wyrastaliście, siła Waszego charakteru, kultura i moc słowa, to opowieść o zmierzchu wielkiej epoki tych ludzi, którzy wobec totalitaryzmów potrafili dochować swoich wartości. 

 

 

 

Testament Barbary Skargi

Fragmenty.Pełny tekst w tym miejscu >>>

 

1. Trzeba brać odpowiedzialność
Ten tylko jest odpowiedzialny, kto wie, co czyni, i wie dlaczego.

2. Obywatelstwo ma sens moralny
Współczesność rodzi pustkę. Pustka domaga się zapełnienia. Zapełniać ją jednak można rozmaicie. Przez wspólną pracę, wspólne lektury, rozmowy, tymczasem na poważne rozmowy nikt nie ma ani chęci, ani czasu. Od rozmowy się odzwyczajamy. Wystarczą komunikaty. Tylko że te komunikaty tworzą tylko iluzję bycia razem.

3. Sojusz polityki i etyki jest zawsze możliwy
Tradycja nas poucza, że w praktyce politycznej nie można pomijać wymiaru etycznego, że on natychmiast się tam pojawia.

4. Na nienawiści nigdy niczego zbudować nie można
Prawdziwa demokracja nie boi się wielości języków, tradycji, urządzeń społecznych, także religii, przeciwnie, widzi w nich siły wielokierunkowego rozwoju. Rozwój wymaga różnorodności; jeśli się coś nowego rodzi, to raczej ze sporu, w przejściu do tego, co inne, a nie z ujednolicenia.

5. Tam, gdzie panuje podejrzliwość, zamiera wszelka więź
Demagog nie ufa nikomu, nawet własnym przyjaciołom, bo ci go najlepiej znają.
Demagog przeinacza fakty, zwalcza cudze argumenty, przytaczając słowa nigdy przez przeciwnika niewypowiedziane, opisuje fałszywie wydarzenia. Czyni także coś jeszcze: szukając poparcia ludu, oskarża możnych i mądrych, to jest tych, którym zazwyczaj lud zazdrości, tropi ich, wysuwa różne kłamliwe oskarżenia.