Więcej czasu i myśli o istocie trwania. Błędnie myślałem, że nie zaskoczy mnie nic w świecie popkultury. A jednak, poniżej zaczątek czegoś dobrego. Kolejne pokolenie, myślami i stylem bycia chyba mi już odległe, lecz jest tam to coś, co skłania mnie ku głębszej refleksji. Ostatnio, po wiosennym i początkowo - letnim rozedrganiu, czas na wyciszenie ciała, lecz nie myśli. Trochę się tego boję, lecz jak to się mówi: bierz człowiecze na klatę wszystko to, co los daje. Miała być cisza, a zrobiło się niepokojąco muzycznie. Rozpoczęte, czekające na dokończenie dwa teksty do publikacji, jedna lektura druzgocząca spokój. Wiem, życie uzależnia. Zwłaszcza, gdy jest wieczne.

 

Dziecku zapatrzonemu w mapy i ryciny
Ziemia zdaje się  wielka jak jegio pragnienia.
Ach, jakże w swietle lampy ten świat jest olbrzymi!
Jakże mały wydaje się w oczach wspomnienia!

Pewnego dnia ruszamy z rozpaloną głową,
Z sercem ciężkim od uraz i pożądliwości,
Ruszamy, by kołysać w rytmie fal miarowo
Własną swą nieskończoność na morzach skończoności.

Fragment wiersza Podróż Charlesa Baudelaire'a