W państwie totalitarnym, w którym wszystko, co ludzkie, uległo upaństwowieniu, tylko najwyższa władza była w prawie typowania ofiar. W państwie wielkich swobód osobniczych byli samozwańczy likwidatorzy zła, swobodni w jego rozpoznawaniu i ściganiu. Ta zależność wyjaśnia pokrewieństwo obu formacji – w rozgrzeszeniach, jakie dają sobie mordercy, bo zarówno totalna uległość autorytetom, jak totalna negacja wszelkiej uległości wyklucza z rachunku czynów sumienie, różnymi drogami prowadząc do tożsamego finału we krwi.
Stanisław Lem, "Biblioteka XXI wieku / Golem XIV"
Ze wstępu do fikcyjnej książki:
Horst Aspernicus, "Der Völkermord. I. Die Endlösung als Erlösung. II. Fremdkörper tod."
