My, czytelnicy, jesteśmy jedynymi świadkami. Tylko my możemy zaświadczyć, ze ta rozmowa miała miejsce. Oczywiście każdy z nas zapamiętał ją trochę inaczej, ale to inna sprawa, mamy czas, żeby sobie wzajemnie opowiadać swoje wersje. Najważniejsze, że byliśmy przy tym i możemy złożyć zeznanie, jakby ktoś chciał, to nawet pod przysięgą: ta rozmowa naprawdę się odbyła, wszystko, co jest w książkach, jest naprawdę.
Małgorzata Łukasiewicz, ZL Nr 118
Małgorzata Łukasiewicz, ZL Nr 118
